Strefa przeznaczenia

Strefa przeznaczenia

To inna przestrzeń. Obca. Nie wiem, jak się nazywa i czym jest, ale czuję jej puls. W chybotliwym świetle fabrycznej lampy majaczą porzucone zwierzęce kości. Poza tym pustka. Słyszę ją w kolażu dźwięków i odgłosów. Czuję rytm mojego bijącego serca. Mam wrażenie, że wszystko wokół tętni życiem, choć to, co widzę zdaje się być martwe,…

Już nie wrócą? Zapłacz. Oddychaj.

Już nie wrócą? Zapłacz. Oddychaj.

Exordium[1] Nie czuję nic. Nie ma nic poza oczekiwaniem, pustką. W tej pustce jest sznur i uwiązane na nim, nagie bezwładne ciało, rzucone w kąt sceny. Z półmroku, przy akompaniamencie siedzącego na uboczu wiolonczelisty, wyłania się kobieca postać. W dłoniach trzyma ceramiczny rdzeń, na który nawinięty został drugi koniec sznura. Lina przechodzi przez wiszący wysoko…