Siła ciężkości

Siła ciężkości

Spektakl kolektywu Hunters Gatherers zatytułowany „Praca” to fizyczno-emocjonalne laboratorium, w którym pięciu tancerzy odkrywa przed widzem wachlarz działań, emocji i znaczeń ukrytych w codziennej konfrontacji z rzeczywistością. To poruszające studium ciała i umysłu w konfrontacji z zadaniem, którego sens widz odkrywa samodzielnie.

PRACA  1. «celowa działalność człowieka zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych» 2. «wytwór takiej działalności, zwłaszcza w dziedzinie nauki lub kultury» 3. «zajęcie, zatrudnienie jako źródło zarobku; też: instytucja, w której się pracuje zarobkowo» 4. «funkcjonowanie organizmu, narządu lub urządzenia» 5. «wielkość fizyczna określająca ilość energii potrzebnej do przemieszczenia ciała materialnego w przestrzeni, równa iloczynowi wartości siły działającej na to ciało przez wartość przebytej przez nie drogi»1.

Na pustej scenie pięć osób w białych t-shirtach i niebieskich jeansach. Jasne światło reflektora i kula – 7,25 kg żelaza. Ta kula staje się początkiem i końcem choreografii, wymusza ruch i go zatrzymuje, staje się partnerką, rekwizytem i przyczyną działania całej piątki.

DZIAŁANIE

Zadanie = 1. Każdy sam musi się z nim zmierzyć. Każdy ma do wykonania swoją pracę. Inni mogą mu się przyglądać, cieszyć dobrym rezultatem lub wyśmiać niepowodzenie. Kula jest zarazem przedmiotem i podmiotem działania. Podlega dowolnym interpretacjom, jak i samo działanie. Może stać się dowolnym obiektem i dowolnym problemem do przepracowania. Tancerze wirują wokół niej, ugniatają ją stopami, ścigają się z nią, podrzucają, badają. Mam wrażenie, że żelazo, z którego jest zrobiona stanie się plastyczne, ugnie się pod działaniem siły człowieka i podda mu się całkowicie.

Każdy z tańczących porusza się w innym rytmie i tempie – determinowany przez bluesowy akompaniament Patryka Zakrockiego i trajektorię toczącej się kuli. Okrągłe żelazo staje się przedłużeniem ramienia, jakimś nierozerwalnie związanym z człowiekiem obiektem, celem działania. Wszystko na scenie rozgrywa się wokół kuli. Ruchy tancerzy, czy to gwałtowne, czy spokojne nie mają znaczenia o ile nie doprowadzą do zetknięcia z jej sferą. To, co widzimy jest więc wypadkową potencjału tancerza, nieustannie dostosowującego się do nowego układu odniesienia i właściwości żelaznej kuli. Wynik działania będzie zależał od strategii i metod przyjętych przez poszczególne osoby.

Fot. Marta Ankiersztejn-Węgier

PRZEKAZYWANIE ENERGII

Energia = 2. Pchnięcie kuli można wykonać na wiele sposobów – dłonią, stopą, czołem, barkiem. Wprawiona w ruch porusza się do momentu, w którym wytraci nadany jej przez tancerza pęd. Kiedy się ją zatrzyma można przejąć część tkwiącej w niej energii i wykorzystać w kolejnym ruchu. Kula i człowiek oddziałują na siebie z różną siłą i intensywnością, zależnie od ich afordancji.2 Energię zyskuje zatem zarówno poruszony obiekt jak i tancerz wchodzący z nim w interakcję.

Fot. Marta Ankiersztejn-Wegier

Czym jest praca? Znam jej definicję, towarzyszy mi od kiedy sięgam pamięcią. Ale co przychodzi mi na myśl kiedy wymawiam to słowo? Jakie skojarzenia budzi u innych osób? Jej znaczenie zmienia się wraz z wiekiem i etapem życia, w którym jestem. Czasami jest ciężką fizyczną harówką, innym razem synonimem wewnętrznych zmagań z samą sobą i rozwijania własnej osobowości. Zawsze jednak składa się z listy zadań do wykonania, jest check-listą, na której odhaczam kolejne etapy małych i dużych projektów. Kolejne partie solowe tancerzy to następujące po sobie różne strategie osiągania kamieni milowych. Jedne przebiegają łagodnie – dominują miękkie gesty, długie sekwencje ruchowe, pauzy; inne przepełniają dynamiczne wyrzuty ramion, obroty, rytmiczne drgania tułowia. Kula wiruje, toczy się, zderza ze sceną, jest podrzucana i przekazywana z rąk do rąk. Każdy z tancerzy pracuje z nią jednak sam, co stanowi trafną alegorię naszego osamotnienia w obliczu życiowych wyzwań, tego jak sobie z nimi radzimy, czy mamy w swoim otoczeniu kogoś kto nas wspiera, czy jesteśmy otoczeni przez grono obserwatorów.

Spektakl skłania do refleksji nad tym jaką rolę w naszym życiu odgrywa praca, jaki jest nasz stosunek do niej i jak wpływa ona na naszą psychikę – czy jest ciężarem, czy drogą osobistego rozwoju. Żelazna kula potrafi przytłoczyć swoim ciężarem, ale kiedy możemy ją unieść staje się źródłem energii i sensu. Wirujemy wokół niej, jak tancerze na scenie, próbując znaleźć własny rytm, własną metodę, własny sposób na pokonywanie trudności i osiąganie kolejnych celów.

Toczymy kulę, nadajemy jej kierunek i pęd, ale to, co wraca, często zależy od siły, z jaką ją poruszymy – tak samo jak w życiu, gdzie energia włożona w pracę wraca do nas w różnej postaci: czasem jako rozwój, czasem jako wyczerpanie, a czasem jako cicha satysfakcja. Praca może być nie tylko obowiązkiem, ale też drogą – do poznania siebie, do sprawdzenia własnych granic, do budowania relacji ze światem. Ważny jest nie tylko o efekt końcowy, rezultat – ale także to, jaką drogą do niego dochodzimy, z czym się mierzymy i jak się przy tym zmieniamy.

I chociaż, zrobiona z żelaza kula jest zimna i ciężka, to pod wpływem naszej wytrwałości, uwagi i determinacji może stać się czymś więcej – symbolem życia, z którym się zmagamy, ale i nadziei, że każdy nasz ruch ma sens.

  1. https://sjp.pwn.pl/slowniki/praca.html ↩︎
  2. Afordancje (ang. affordances) – sposobności oddziaływania na obiekty środowiska, związane z ich charakterystykami oraz zdolnościami percepcyjnymi, doświadczeniem i ogólnymi umiejętnościami działania danej jednostki. ↩︎

Choreografia/koncept: Zuzanna Kasprzyk, Andrzej Molenda

Taniec: Emilia Biskupik, Paweł Grala, Maksymilian Hać, Sara Kozłowska, Anna Kukulska

Muzyka: Patryk Zakrocki

Światła: Ewa Garniec

projekt: Centralna Scena Tańca w Warszawie, edycja VI

organizator: Mazowiecki Instytut Kultury, Fundacja Artystyczna PERFORM

dział: CST-SCENA

kuratorka: Katarzyna Stefanowicz

współfinansowanie: Miasto st. Warszawa

27 lutego (czwartek), godz. 19.00

Mazowiecki Instytut Kultury

ul. Elektoralna 12, Warszawa

Similar Posts